Współcześni świadkowie
|
||
|
| Afryka: Apele o rozbrojenie LRA |
03.09.2010
|
| Mozambik: Rosnące ceny żywności |
02.09.2010 „Telewizja na okrągło pokazuje materiał filmowy z protestów w Maputo, ale obecnie sytuacja w mieście jest już spokojna i nie wydaje mi się, aby miały mieć miejsce kolejne zamieszki”– powiedział o. Massimo Robol MCCJ opisując sytuację w stolicy Mozambiku, gdzie wybuchł protest przeciwko podniesieniu przez Rząd cen żywności. |
| Kenia: Kenijczyków więcej o 10 milionów |
01.09.2010 |
| Sudan: Biskupi o przyszłości kraju |
22.07.2010 Dziś zakończyło się nadzwyczajne plenarne spotkanie Konferencji Biskupów Sudanu. Jako efekt końcowy i owoc tego spotkania, Biskupi wystosowali list specjalny dotyczący zbliżającego się referendum o niepodległości Południowego Sudanu.
|
| Niger: Stabilne wybory i kompromisowy rząd |
19.07.2010 Kilkanaście partii politycznych podpisało porozumienie, które ma na celu zapewnienie przeprowadzenia styczniowych wyborów w najlepszy możliwy sposób.
|
| Somalia: Liczne ofiary walk w Mogadiszu |
19.07.2010 Co najmniej 15 osób zginęło dzisiaj w Mogadiszu podczas starć pomiędzy wojskami Unii Afrykańskiej i wojskami rządowymi po jednej stronie i milicją Shebab po drugiej.
|
| Świat: Zwalczanie ubóstwa, Cele Tysiąclecia i chęci polityków |
21.06.2010 Aby zwalczyć ubóstwo i osiągnąć Rozwojowe Cele Tysiąclecia (UNDP) potrzeba „chęci polityków i moralnej odwagi” - powiedziała Światowa Rada Kościołów (WCC) do ONZ, która zorganizuje wrześniowy szczyt dotyczący ośmiu „celów” założonych w 2000 roku.
|



6 czerwca br. obchodziliśmy beatyfikację sługi bożego ks. Jerzego Popiełuszki. Kapłana niezłomnego, który swą piękną postawą bronił prawdy i godności człowieka. Swoją męczeńską śmiercią wpisał się on na trwałe do grona męczenników w Polsce i całym Kościele powszechnym. Warto poznać bliżej tę postać i historię człowieka, którego dziś za przykład daje nam Kościół, ogłaszając go błogosławionym.
Krawędzie barierki pomalowano na niebiesko. Jest nieduży krzyż, znicze, trochę kwiatów. Wiatr lekko marszczy powierzchnię rzeki. Tak dziś wygląda tama na Wiśle koło Włocławka, niemy świadek tamtych zdarzeń. To tu 26 lat temu ktoś zrzucił do rzeki umęczone ciało. To mogło niepokoić... Ale przecież i temu można zaradzić – wystarczy wrzucić do worka trochę ciężkich kamieni, przymocować do nogi. Ciało będzie spadać długo, bo i rzeka jest głęboka. Była jesień. Może lepiej, bo jesienią jakoś łatwiej odejść niezauważonym... Jesień była cicha, nikt nie krzyczał, nie przyszedł nikt z pomocą. Za cicho wołano. A przez ciszę przebija się odwaga. I miłość, której znieść nie można.
W 30 rocznicę śmierci arcybiskupa Salwadoru Oskara Romero kilka słów o nim. Urodził się w 1917 roku w Ciudad Barrios na granicy Hondurasu. Skończył z najwyższym wyróżnieniem szkołę średnią w Barrios, wstąpił do seminarium duchownego w San Salwador. Rektor wysłał go na studia do Rzymu, do Gregorianum. Tam też uzyskał tytuł doktora. Po powrocie do kraju początkowo był proboszczem w wiosce Anamoros, następnie sekretarzem biskupa, rektorem seminarium, sekretarzem Konferencji Biskupów, biskupem pomocniczym w San Salwador, i biskupem Santiago. W 1977 roku Paweł VI mianował go arcybiskupem San Salwador.
W duchu Wielkiego Postu, postać abp. Oscara Romero wzbudza w nas refleksje dotyczące naszego życia. Można porównać jego osobę i postawę do Weroniki, która otarła twarz Jezusa podczas Jego drogi krzyżowej. Podobnie jak święta, abp Romero miał w sobie ogromną wiarę, zaufanie do Boga, nie poddawał się i nawet kiedy groziła mu śmierć, pragnął pomóc katowanej ludności miasta, podobnie jak Weronika, która przez jeden gest- otarcie Twarzy Jezusa, stała się kroplą współczucia w morzu nienawiści. Zarówno św. Weronika, jak i Oscar Romero są świadectwem bezinteresownej miłości. Pokazują każdemu człowiekowi, że łatwo jest popłynąć z prądem, poddać się presji grupy, ale czy naprawdę warto? Każdego z nas stać na choćby najdrobniejszy gest solidarności z ludźmi uboższymi od nas. Warto zastanowić się kim ja jestem w Drodze Krzyżowej Jezusa.
Mary była bardzo wdzięczna: potrzebowała tych różnych łask na „wielką podróż”, do której się przygotowywała. Na zakończeniu poprosiłem ją, by się pomodliła za siebie i za nas. Po chwili ciszy rozpoczęła głośno, zgodnie ze swoją siłą, długą modlitwę. Przemawiała do Jezusa: podziękowała Mu za to, że prowadził jej życie, także kiedy ona nie znała jeszcze żadnego chrześcijanina, a także kiedy w jej wiosce odkryto, że była chora na AIDS i wyrzucono ją jako przeklętą. To Jezus dodał jej odwagi, żeby zabrać dwójkę dzieci i zmierzać do nowego celu. Opowiadała dalej Jezusowi o swojej drodze krzyżowej, z jednego miejsca do drugiego, aż dotarła do wieczoru tej niedzieli. „Dziś jest ta noc” – podsumowała Mary. „Poprzez chrzest i eucharystię wreszcie dotarłam do domu!”