Drodzy Przyjaciele, oto znowu ja – s. Maria Teresa. Piszę do Was, aby podzielić się z Wami moją radością: wkrótce wyjedziemy do Beninu! Czekałam i czekam na ten wyjazd z niecierpliwością i radością. Ale wyjechać oznacza jeszcze raz się oderwać i powiedzieć znowu: żegnajcie, żegnajcie! Tak, tym razem także jestem wezwana do opuszczenia znanych miejsc, do rozstania z ludźmi, aby udać się gdzie indziej, trochę w nieznane! Mam jednak pewność, że nigdy nie jestem sama, zawsze towarzyszy mi Bóg!
Więcej…
|
Misjonarki Kombonianki z Meksyku, Gwatemali i Kostaryki wobec ogromu tragedii trzęsienia ziemi, które miało miejsce na Haiti 6 miesięcy temu, w połowie marca wysłały kilka sióstr misjonarek do tego najbiedniejszego kraju w Ameryce Łacińskiej, by pomóc ludziom dotkniętych skutkami tej klęski żywiołowej. Poniżej przedstawiamy krótkie świadectwo jednej z sióstr, która niedawno do nich dołączyła.
Więcej…
Drodzy przyjaciele, Jestem w domu prowincjalnym, w przeddzień uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa, uroczystości „patronalnej” Misjonarzy Kombonianów. Jest to zawsze dobra okazja, by przypomnieć sobie swoje korzenie i spotkać się ze swoimi współbraćmi, którzy pracują w Nairobi i okolicach. Dni mijają bardzo szybko, mnóstwo wydarzeń, jedno za drugim, czasu dla siebie coraz mniej i do wieczora dochodzimy naprawdę zmęczeni. Czasami moje milczenie z Korogocho jest spowodowane także przez te normalne, fizjologiczne przyczyny... No ale teraz przerywam to milczenie.
Więcej…
|
Do rozpoczęcia Mundialu pozostało zaledwie kilka dni. Czym bliżej do pierwszego gwizdka tym częściej mówi się o piłkarzach i spekuluje odnośnie wyników. Sytuacja ta jest jeszcze bardziej wyraźna w kraju, który typuje się na zwycięzcę turnieju. Mowa oczywiście o Brazylii. Mieszkając tutaj mam możliwość widzieć przygotowania i oczekiwania milionów Brazylijczyków zakochanych w piłce nożnej. I można to dostrzec nie tylko w wielkich miastach, ale i na północnym wschodzie kraju gdzie obecnie się znajduję.
Więcej…
Drodzy Przyjaciele! Sprawdziłem datę kiedy napisałem do Was ostatnio i prawie się wstydziłem... ale myślę, że i u Was czas leci tak szybko jak tutaj. Naprawdę tutaj w Korogocho dni mijają bardzo, bardzo szybko, każdy ze swoim bagażem człowieczeństwa, czasem zranionego, czasem szczęśliwego. Jak zresztą miniony okres Wielkiego Postu, który przypomniał nam o naszej kruchości, ale jednocześnie zaprasza nas do podniesienia naszych oczu, patrzenia dalej, przewrócenia naszej godności ludzi przebaczonych. “Oto ja czynię wszystko nowe, czyż nie widzicie?”, to zaproszenie proroka Izajasza dla każdego z nas.
Więcej…
|
|