„Kimże On jest?” – w poszukiwaniu prawdziwej wiary
Jak co roku w wakacje u Kombonianów w Krakowie odbywają się KoWaMi czyli Komboniańskie Wakacje Misyjne. Tym razem ten wakacyjny czas staraliśmy się wykorzystać na pogłębienie naszej wiary, doświadczenie jej wielkości i konkretności. Właśnie z tego wewnętrznego doświadczenia Bożej bliskości i miłości rodzi się w nas pragnienie podzielenia się naszą wiarą z innymi, z tymi którzy są blisko, na wyciągnięcie ręki i z tymi którzy są gdzieś daleko na misjach. To nasze podzielenie się doświadczeniem tych dni niech będzie zachętą dla każdego by odkrywać piękno wiary…
Witam!!!
Jadąc do Krakowa do Kombonianów zastanawiałam się co to będą za rekolekcje, KoWaMi z początku niewiele mi mówiło, zadałam sobie wiele pytań. Pojechałam sama nie znając praktycznie nikogo i teraz wiem zbędny był strach. KoWaMi były odpowiedzią na pytania
dotyczące mojego życia, pomogły mi poznać siebie, moją wiarę, odnaleźć na nowo sens życia. Poznałam wspaniałych ludzi, uśmiechniętych, otwartych i chętnych do rozmowy . Tworzyliśmy zgraną paczkę wspólnotę" kombo", w której świetnie się dogadywaliśmy. Był śmiech, rozmowy , zabawa, wyjazd do Tyńca i Łagiewnik i oczywiście modlitwa-cisza nasze osobiste spotkanie z Bogiem. Dziękuje Bogu, że mogłam Was poznać i w każdym z Was spotkać Chrystusa. Zobaczyłam wiele twarzy Zbawiciela. Dzięki tym rekolekcjom stałam się bardziej otwarta i chętna do rozmowy. W DPS-sie spotkałam ludzi, którzy mimo choroby i bólu potrafią się śmiać i dzielić się z nami miłością. Świat jest piękny!!! Było super!!! Dziękuje wszystkim:-)
Paulina z Limanowej – Sowliny
Witajcie!
Pobyt u Was dał mi bardzo wiele. Przede wszystkim ogromną siłę, wiarę jakiej wcześniej nie doświadczałam oraz poczucie, że mogę wiele zrobić. Przyjechałam do domu z nadzieją, że ze wszystkim sobie poradzę,
wszystkiemu podołam. Cieszę się, że mogłam poznać tylu ludzi, poznać ich marzenia, zainteresowania, problemy. Cieszę się, że choć przez chwilę mogłam być w Kenii i w Sudanie, zobaczyć mieszkańców, doświadczyć ich historii. Czasami wracam myślami do momentów spędzonych razem, rozmów, wizyt w Domu Pomocy Społecznej, żartów. Myślę, że to był naprawdę wspaniały tydzień, który zapamiętam na zawsze. Dziękuję.
Paulina
Tegoroczne KoWaMi dla mnie było naprawdę niesamowite. W sumie pierwszego dnia zastanawiałam się po co mi te rekolekcje, skoro jestem taka genialna i nie potrzebuję 'nawrócenia'. Szybko zmieniłam zdanie, i przeżyłam ten tydzień zupełnie inaczej niż myślałam.
Dziękuję za ten czas, za każde "wyzwanie", za każdego z uczestników z osobna, bo to dzięki nim mogłam doświadczyć czegoś takiego jak Wspólnota. Cieszę się, że mój kontakt z ludźmi w DPS wciąż się umacnia, bo tak na dobrą sprawę to dzięki temu doświadczeniu sprzed roku dokonałam ważnego życiowego wyboru. Dziękuję za Wasze świadectwo i przepraszam jeśli kogoś uraziłam czymkolwiek. Cieszę się, że ten tydzień spędziłam z Kombonianami ;)
Kinga
Witam!!
Cieszę sie bardzo, że dałam się namówić na te rekolekcje. Dzięki temu spotkaniu poznałam wiele
wspaniałych ludzi za którymi tęsknię i chciałabym już się z nimi spotkać. Misjonarze Kombonianie to cudowni ludzie, dziękuje Bogu że spotkałam ich na swojej drodze. Rozwiązali wiele wątpliwości które tkwiły we mnie. Dzięki katechezom, świadectwom oraz prywatnej modlitwie przybliżyłam się do Boga i zrozumiałam że pomimo tego iż robie coś źle, co nie podoba się Bogu, On i tak jest przy mnie w radości i w smutku. On nigdy mnie nie zostawi. Wiem też że mogę liczyć w każdej sytuacji na osoby które poznałam na KoWaMi, przed tymi rekolekcjami podchodziłam do ludzi z dystansem tutaj wystarczył tydzień żeby poznać kogoś i przywiązać sie do niego tak, jakby się Go znało całe życie.
Dziękuje za ten wspaniały tydzień!!
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia!!:)
Sylwia :)
Witam!:)
Tematem rekolekcji była WIARA. Uważam, że trafiliście świetnie z tematem. Moja wiara... no cóż, nie zawsze jest taka jak powinna być. Często słabnie, ale tak jak było powiedziane,
żeby wiara była silna nie może stać w miejscu. Trzeba coś robić. Moim sposobem są wszelkiego rodzaju rekolekcje i spotkania oazowe. Co jakiś czas potrzebne są właśnie tego rodzaju wyjazdy, odpoczynek od rutyny, jakaś zmiana, poznawanie czegoś nowego, nowych ludzi, dzielenie się przeżyciami z innymi. Tutaj chcę wspomnieć o spotkaniach w grupach. Nawet się nie spodziewałam, że sześć osób w jednym pokoju, które w ogóle się nie znają mogą stać się sobie tak bliskie. Szczególnie jedno spotkanie bardzo zapadło mi w pamięci. To było coś niesamowitego. Czułam, że był pośród nas, pomagał i dodawał odwagi każdemu kto mówił o sobie i o swoich problemach. Równie mocne podczas
KoWaMi były rozmowy z przyjaciółmi. Rozmowy szczere, tym razem bez okłamywania siebie nawzajem, trudne ale jak pomocne. Coś niesamowitego, nie wiedziałam, że potrafimy tak rozmawiać...
Wreszcie to co dodało mi odwagi -> DPS. Tam to dopiero się działo. Nie mogłam się doczekać spotkania z tymi ludźmi, których poznałam podczas MiFeZi. Szczególnie czekałam na spotkanie z Panią Anią. Była tak chora, nie mogła być na wózku ale mówiła, że na wiosnę będzie mogła wstać z łóżka, iść na dwór, niestety, choroba nie dała jej spokoju, dalej leży w łóżku, jest bardzo osłabiona, chuda, tylko skóra i kości. To straszne co choroba robi z ludźmi. Tak trudno było mi ostatniego dnia odejść ze świadomością czy jak tutaj wrócę zastanę ją czy nie...
Uzgodniłyśmy z Klaudią, że jeszcze w wakacje pojedziemy do Krakowa odwiedzić tych ludzi. Daleko nie mamy, a teraz po drugiej wizycie w DPS-ie nie pozwolę żeby to wszystko poszło
w nie pamięć. Oni tego potrzebują. Z początku bałam się, czy podołam ale udało się. Wielkie dzięki składam Andrzejowi, którego postawa świadczyła o tym że nie ma się czego bać... Takich ludzi potrzeba. Tak jak Andrzej powiedział, że złamał dla nich wiele zakazów i przepisów. To jest wielkie i za to ogromny szacunek!! Robert, Ania, Pani Jasia, Magda, Pani Roma, Pani Irena, Fredzia, Pani Helenka i wielu innych, o Nich nie da się zapomnieć, nie można!!
Pozdrawiam i pamiętam o Was. Dziękuję za wszystko. Do zobaczenia!! ;)
Asia Kściuczyk - Katowice
Komboniańskie Wakacje Misyjne to wyjątkowy czas. I choć nazwa nieco myli - bo nie jest to beztroskie nicnierobienie, ale ciężka duchowa harówka - nie odstraszyło to trzydziestu paru osób, które zjechały na tegoroczne KoWaMi.
Wiara
Tematem podejmowanym na rekolekcjach była wiara. I okazuje się, że jeśli wiara stoi w miejscu to znaczy, że się cofa. Jeśli nie pogłebia się to znaczy, że się uwstecznia. Bo wiara to nie jest coś stałego. Wiara to ryzyko, ciągła walka - "Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!" (1P 5; 8b-9a). Szatan tak nas znienawidził, że nie spocznie póki nie
uczyni naszej wiary martwą. Obyśmy nigdy nie utracili istoty naszej wiary - kontaktu z żywym i osobowym Bogiem. Jeśli utracimy ten kontakt, mimo że nadal będziemy wykonywać pobożne praktyki religijne, możemy nawet nie zauważyć kiedy nasza wiara uschnie.
Przyjaciele
Już w starożytności wiadome było, że: "kto przyjaciela znalazł, skarb znalazł" (Syr 6; 14b). Jestem głęboko przekonany, że nikt nie znalazł się na rekolekcjach u Kombonianów przypadkiem, a przyjechali tam ludzie o podobnej hierarchii wartości, czyli Bóg na pierwszym miejscu. Gdy ludzie o zbliżonych pogladach przebywają razem przez tydzień, mogą zintegrować się ze sobą bardziej, niż z innymi w ciągu wielu lat. KoWaMi było też czasem odnowienia pewnych relacji, które zostały zawiązane juz wcześniej. Myślę, że głębokie nocne rozmowy zostaną nam wszystkim na długo w pamięci. Dzięki:) Pozdrawiam
Marek
Będąc na tegorocznym spotkaniu, uświadomiłam sobie wiele spraw. Dla mnie to był czas pełen radości, spokoju gdzie mogłam się wyciszyć. Wiem i czuję to, że odnowiłam ale też umocniłam swoją więź z Panem Bogiem. Podobał mi się temat tegorocznego spotkania -
Wiara. Te katechezy oraz adoracja, na której wiele zrozumiałam. Mogłabym tak wymieniać bez końca... to co tam przeżyłam nie da się opisać nawet najpiękniejszymi słowami. Wyjścia do DPS-u były fantastyczne. Sama świadomość, że robi się coś dla innego człowieka, który czuje się osamotniony, motywuje do dalszego działania, ale też zmienia życie. Ale Msza Św. z mieszkańcami była najlepsza. Ich uśmiechy i zadowolenie na twarzach podczas przekazania sobie znaku pokoju, poruszyły łzy w oczach.
Bardzo, bardzo podobały mi się też świadectwa misyjne, szczególnie o. Rafała z Sudanu. Naprawdę, będąc u Kombo, a raczej to co tam przeżyłam, dużo zmieni w moim życiu... moim a także moich bliskich... bo nie zamierzam
zatrzymać tego doświadczenia tylko dla siebie.
Dziękuję bardzo za ten wspaniale spędzony czas!!! "
Justyna
Ten tydzień minął bardzo szybko, bo dużo się działo. Oceniam ten czas bardzo dobrze, ponieważ udało mi się z niego „wycisnąć” bardzo wiele rzeczy – dużo rozmów, modlitwy i ciszy – możliwe? U Kombo – tak! Wielką pomocą w tym czasie były rozmowy z przyjaciółmi i modlitwa w ciszy – czyli rozmowa z Przyjacielem. W tym czasie zmienił się też mój stosunek do moich przyjaciół - dojrzały relacje. Poznałem ich głębiej i przekonałem się o ich bogactwie. Dzięki wszystkim za wszystko.
Uczestnik KoWaMi
Witam!
Co tam u was? Odpoczęliście już po "ciężkim" tygodniu z nami? :) Z miłą chęcią przeżyłabym to jeszcze raz... No ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy, choć może nie do końca...
To co piękne zostanie w sercu na zawsze i mam nadzieję, że przyniesie owoc w przyszłości... Właściwie chciałam się podzielić moimi wrażeniami, bo na mszy podczas dzielenia coś we mnie pękło i nie dałam rady... Ale cały ten tydzień był dla mnie cudem... Pomoc w DPS-ie to był najwspanialszy pomysł! Tyle sie nauczyłam od tych ludzi, że niektórzy tutaj jak opowiadam mi nie wierzą, że ludzie chorzy i samotni potrafią tak cieszyć się życiem i tą radością "zarażać" innych - zdrowych ludzi, którzy mimo tego, że mają wszystko, nie potrafią się cieszyć i dziękować Bogu... Dziś wiem, że te wszystkie moje krzyże i krzyżyki codziennego życia są darem od Boga i tym samym chce mi pokazać, ze jest przy mnie... Kiedy byliśmy w DPS-ie, zapomniałam o wszystkich moich problemach, po prostu byłam szczęśliwa, że mogę komuś pomóc... KoWaMi tak przemieniło moją wiarę, że już nie straszny mi żaden kryzys ani żadne cierpienia... :)Teraz
czuję, że Bóg jest ze mną i mnie nie opuści...
Ogarniam modlitwą. I jeszcze raz za wszystko - DZIĘKI! :) Ola
Czas spędzony u Kombonianów dał mi wiele do myślenia. Uzyskałam tutaj spokój ducha, który zachowam na długo, a to mi pomoże w relacjach z innymi. Dzień był super zorganizowany, więc nie można było się nudzić, a czerpać dla siebie można było wiele. Po tym spotkaniu wracam do domu pełna sił, wiary i nadziei i to chcę innym przekazać. Cieszę się, że tegorocznym tematem spotkania była „Wiara”. Najbardziej pomogła mi modlitwa osobista, podczas której mogłam się wewnętrznie uspokoić i nawiązać głębszy kontakt z Bogiem. Dużo też mi dała adoracja, która skłoniła mnie do pewnych refleksji. Bardzo dziękuję za wspaniały czas.
Uczestniczka KoWaMi 2009
Czas spędzony u Kombo był bardzo owocny. Wiele rzeczy się wyjaśniło i bardzo z tego powodu się cieszę. Te rekolekcje dużo mi dały i wniosły sporo spostrzeżeń, które wykorzystam po
powrocie do domu. Podczas KoWaMi pomagał mi czas na modlitwie osobistej. Świadectwa innych też wnosiły sporo i dawały do myślenia. Te rekolekcje zmieniły moje nastawienie do Boga, modlitwy i innych ludzi. Za wszystko dziękuję!
| Afryka: Apele o rozbrojenie LRA |
03.09.2010
|
| Mozambik: Rosnące ceny żywności |
02.09.2010 „Telewizja na okrągło pokazuje materiał filmowy z protestów w Maputo, ale obecnie sytuacja w mieście jest już spokojna i nie wydaje mi się, aby miały mieć miejsce kolejne zamieszki”– powiedział o. Massimo Robol MCCJ opisując sytuację w stolicy Mozambiku, gdzie wybuchł protest przeciwko podniesieniu przez Rząd cen żywności. |
| Kenia: Kenijczyków więcej o 10 milionów |
01.09.2010 |
| Sudan: Biskupi o przyszłości kraju |
22.07.2010 Dziś zakończyło się nadzwyczajne plenarne spotkanie Konferencji Biskupów Sudanu. Jako efekt końcowy i owoc tego spotkania, Biskupi wystosowali list specjalny dotyczący zbliżającego się referendum o niepodległości Południowego Sudanu.
|
| Niger: Stabilne wybory i kompromisowy rząd |
19.07.2010 Kilkanaście partii politycznych podpisało porozumienie, które ma na celu zapewnienie przeprowadzenia styczniowych wyborów w najlepszy możliwy sposób.
|
| Somalia: Liczne ofiary walk w Mogadiszu |
19.07.2010 Co najmniej 15 osób zginęło dzisiaj w Mogadiszu podczas starć pomiędzy wojskami Unii Afrykańskiej i wojskami rządowymi po jednej stronie i milicją Shebab po drugiej.
|
| Świat: Zwalczanie ubóstwa, Cele Tysiąclecia i chęci polityków |
21.06.2010 Aby zwalczyć ubóstwo i osiągnąć Rozwojowe Cele Tysiąclecia (UNDP) potrzeba „chęci polityków i moralnej odwagi” - powiedziała Światowa Rada Kościołów (WCC) do ONZ, która zorganizuje wrześniowy szczyt dotyczący ośmiu „celów” założonych w 2000 roku.
|


